Od kilku lat żyję w poczuciu, że nie jestem tu gdzie powinnam być i nie robię tego co powinnam. Problem numer dwa, że nie wiem, co bym chciała. Myślę, że mogłabym osiągnąć to, robić tamto, być gdzieś, zaczynam się szamotać, po czym kończę z rozgrzebanym życiem i w punkcie zerowym co do realizacji tego planu - przebłysku. Zabieram się za coś, załatwiam, angażuję, po czym odechciewa mi się tylko jak to osiągnę. Przykład - kurs trenera, zrobiłam, mam papiery i leżą sobie spokojnie na półce w teczce, nie mam ochoty z tym dalej działać. Zmieniłam studia, przez dwa miesiące cieszyłam się jak dziecko, po czym mam teraz do tego nastawienie co najmniej neutralne. I sama nie wiem czy po prostu za dużo chcę i mam nierealne oczekiwania, czy nie umiem się zmobilizować do osiągnięcia bardziej wymagających celów, za to biorę się za wszystkie małe, łatwe do zrealizowania. Nie umiem się zadowolić tym co mam, myśląc, że mogłabym mieć co innego. Chcę stworzyć stronę, na której ludzie...